- abcprostata.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Rak prostaty w badaniu histopatologicznym - jak to rozumieć?
3
Rak prostaty w badaniu histopatologicznym - jak to rozumieć?
bartolinios58
Proszę bardzo uprzejmie o konsultację i wyjaśnienie badania.
Adenocarcinoma G II invasivum prostatae wg Gleassona 2 + 3 = 5 w stosunku 60/40.
Z góry bardzo dziekuję. ;))
Odpowiedzi - Rak prostaty w badaniu histopatologicznym - jak to rozumieć?
Odpowiedź eksperta Lekarz Łukasz Kow...
Witam!
Niestety, ale ropoznanie przedstawione w badaniu histopatologicznym gruczołu krokowego nie jest pomyślne.
Brzmi ono: Rak gruczołowy gruczołu krokowego w stopniu G2.
Skala Gleasona stosowana jest do określania struktury zróżnicowania komórek i pełni podstawową rolę w rokowaniu.
Ponieważ w raku prostaty mogą występować obszary o różnych stopniach zaawansowania, grading stosuję się do 2 z nich, stanowiących większość objętości raka. Gdy zsumuje się cyfry, które odpowiadają ich obrazom w skali Gleasona, wynik stanowi tzw. punktacje Gleasona (lub sumę Gleasona), ktora obejmuje cyfry od 2 do 10. Im wyższy wynik punktacji Gleasona tym większe jest ryzyko szybszego wzrostu i rozprzestrzeniania się raka prostaty.
Rozróżnia się 10 stopni skali Gleasona, gdzie stopnie 2-4 odpowiadają komórkom dobrze zróżnicowanym, 5-7 średnio zróżnicowanym, 8-10 komórkom źle zróżnicowanym.
Proszę zgłosić się z wynikiem do swojego urologa, który pokieruje dalszym leczeniem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Zadaj pytanie ekspertowi







Dzień Dobry!
Bardzo proszę o interpretacje wyników
Dnia14.04.11 miałem wykonaną I biopsję - TRUS , podejrzenie guza prostaty
wynik: w płacie lewym (mat. II stwierdzono obecność ogniska rakowego na długości 1 mm. GL. Gleason 4pkt (2+2), pT1C
Po tej biopsji zostałem skierowany na kolejna biopsję, oto jej wynik:
7.07.11 II Biopsja stercza TRUS, podejrzenie guza prostaty C61
Rozpoznanie kliniczne: tumor prostata susp.
wynik: Adenocarcinoma endometrioides prostate Gl. Gleason:2+2=4pkt,pT1c(mat.I) {M-8380/3}. Utkanie stercza bez zmian nowotworowych( mat.II). W obecnym badaniu stwierdzono naciek raka w 2 bioptatach z prawego płata (mat.w cał.,2bl.)
Co mam teraz zrobić, boję się tego wyniku, czy to jest coś groźnego???
Moją wiedzę opieram na godzinach spędzonych w necie i wielu konsultacjach z lekarzami za granicą.
Suma 4 to mała wartość i o ile jest to stwierdzenie raka prostaty, o tyle jest to dość pomyślny wynik jak na raka. Wartość 2 oznacza, że ten rak się wolno rozwija i jest mniejsze ryzyko przerzutów niż przy innych wartościach. A druga wartość 2 oznacza, że w zasadzie z biopsji wynika, że nie ma "gorszych" komórek, tylko przeważnie te z 2. Tak w skrócie.
pT1C - to oznacza tyle, że guz jest mało zaawansowany (najniższa wartość dla faktycznego istnienia guza - czyli jest), oraz, że został znaleziony po biopsii - to naprawdę w tej sytuacji dobry wynik
Dlasze leczenie:
1. Lekarz powinien zlecić scyntygrafię kości. Nawet jakby mówił po co, to ja proponuję się uprzeć. Warto np. wiedzieć, czy nie ma mimo wszystko żadnych przerzutów, a te do kości są najczęstsze (z odległych przerzutów).
2. Moim zdaniem potrzebne będzie CT i MRI miednicy. W ten sposób będzie można określić jak leczyć - czy operacja, czy radioterapia. Ale obie metody zwane też radykalnymi, ogólnie powinny prowadzić do "wyzdrowienia", czyli w sprzyjających warunkach pacjent ma bardzo duże szanse na przeżycie ponad 10 lat - dalej się nie bada bo przyjmuje się, że jak ktoś w wieku 50 lat ma szanse na przeżycie 10 lat, to śmierć może już być z naturalnych przyczyn. Co wcale nie oznacza, że nie będzie żył 20 lat (tego już po prostu nikt nie bada).
3. Jako radę dam tylko taką - naciskać na lekarzy i ewentualnie konsultować z różnymi. Bo nasza służba zdrowia woła o pomstę do nieba. Po 3 miesiącach terapii hormonalnej mojego taty (miał założoną nefrostomię) lekarz się pyta, czy miał założoną nefrostomię (nawet w kartę nie zerknął) - "aha, ma pan - to jutro zdejmiemy. Proszę przyjść do mnie do szpitala wie pan jak się nazywam?". Szkoda komentarza.
Podsumowując powiem tak - z moją dzisiejszą wiedzą, jakbym usłyszał taki wynik to bym się bardzo cieszył. Problem w tym, że w Polsce jest się pacjentem 10034 i nic poza tym. Na wiele pytań o leczenie lekarz zadawał pytanie: "po co?". A okazuje się, że sama diagnoza była lipnie przeprowadzona:
1. Badanie PSA - nie oznaczono dokładnego rozcieńczenia tylko przedziałowe. Dziś wiadomo, że tato miał PSA>100, ale czy 101, czy 500 nie wiadomo.
2. Badanie per rectum (DRE) bolało - okazuje się, że nie powinno. Wyjątek - zapalenie gruczołu krokowego. Nikt tego nie zdiagnozował. Dopiero PO BIOPSJI!!! jak tato zwijał się z bólu uznano, że ma zapalenie, ale wynikające z biopsji (co dość często się zdarza). A ja twierdzę, że zrobiono biopsję przy stanie zapalnym (prostatitis).
3. Lekarz nie zlecił CT ani MRI - na zachodzie to podstawowe badania pozwalające ZAWSZE niezależnie od dalszego leczenia określić raka w skali TnM, która mówi o zaawansowaniu raka i przerzutach - dziś wiemy tylko, że to rak i że nie ma przerzutów do kości (M).
4. Przy kreatyninie 2,1 lekarz nic nie robił. Gdzie 1,1 to granica określająca wydolność nerek. Przy okazji wizyty z bólu w szpitalu okazało się, że już jest 3,1. Wtedy postanowiono, że trzeba będzie założyć nefrostomię. Zakładano ją jak tato miał już 8,0, a przy ok. 10 mógł zapaść w śpiączkę (słowa ordynatora). Ten dodał tylko - że tata zaniedbał.
5. 2 lata przed wykryciem raka tato trafił na urologię, bo lekarz rodzinny podejrzewał zapalenie układu moczowego. Wtedy na urologii nikt nie zaproponował - zbada Pan sobie PSA, w końcu ma Pan 64 lata. Dziś lekarz powiedział - to trzeba pilnować samemu. Lekarz urologii, gdzie pewnie 80% przypadków wizyt facetów to choroby prostaty. To tak jakby pójść do dentysty, który lecząc próchnicę widzi kamień i nie powie - warto rzucić kawę. Albo lepiej - iść do mechanika samochodowego i zmienić filtr bez wymiany oleju.
W Polsce nikt nie podjął się operacji. W Austrii i Włoszech załatwienie prywatnie kosztuje, ale po 1 miesiącu od zgłoszenia się jest się już po operacji. Tata nie podjął się bo mu lekarze nagadali, że nikt na świecie nie zrobi, a CT czy MRI może zaszkodzić rakowi. Dostał hormony i ma się cieszyć, że takie drogie, a za darmo (dosłownie tego lekarz nie powiedział).
Dodaj nowy komentarz